Rynek pracy

Rynek pracy na Pomorzu: co mówią dane za pierwsze półrocze

Stopa bezrobocia w regionie spadła do 3,2%, ale różnice między powiatami sięgają ponad ośmiu punktów procentowych.

Pracownicy portu i infrastruktura logistyczna Gdańska o świcie

Agregat ukrywa to, co ważne

Dane Głównego Urzędu Statystycznego za pierwsze półrocze bieżącego roku pokazują, że stopa bezrobocia w województwie pomorskim wyniosła 3,2% – to wynik o 0,6 punktu procentowego niższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego i jeden z najlepszych w historii regionu. Jednak ta zachęcająca liczba zbiorowa maskuje istotne zróżnicowanie geograficzne. W powiecie gdańskim i gdyńskim bezrobocie utrzymuje się poniżej 2,5%, co ekonomiści określają jako stan bliski pełnemu zatrudnieniu. Jednocześnie w powiatach bytowskim i człuchowskim wskaźnik oscyluje wokół 10,8%, co oznacza, że co dziesiąty aktywny zawodowo mieszkaniec nie może znaleźć pracy. Te nierówności nie są nowe – wynikają z koncentracji przemysłu stoczniowego i usług logistycznych wzdłuż Trójmiasta – ale warto je przypominać za każdym razem, gdy ktoś mówi o sukcesie całego regionu. Warto też zwrócić uwagę na strukturę nowych miejsc pracy: dominują stanowiska w sektorze TSL (transport, spedycja, logistyka) oraz w turystyce i gastronomii. Oba sektory charakteryzują się sezonowością i relatywnie niską medianą wynagrodzenia, co oznacza, że wzrost zatrudnienia nie musi przekładać się wprost na wzrost zamożności gospodarstw domowych. Nasza analiza opiera się na danych GUS, Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku oraz raporcie Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy z maja bieżącego roku.